Z Wysp gotuje: Czarny* makaron z owocami morza

Ostatni weekend stycznia okazał się weekendem pełnym wrażeń wszelakich. Od tych, kiedy oczy otwierałam szeroko i tych, kiedy wesoło wystawiałam twarz do słońca, bo południe Europy okazało się pogodowo bardzo łaskawe aż po wrażenia kulinarne o których chcę dziś napisać.

Ktoś powiedział, że będąc w Rzymie, nie można sie nie skusić na buszowanie po targu na Piazza Campo de' Fiori. Dla mnie targi są ucztą zapachów i smaków. Mogę się po nich włóczyć bez celu bez konieczności kupna czegokolwiek.
W tej bezcelowej wędrówce wypatrzyłam jednak ciekawe zjawisko. Wśród różnokolorowych i różnokształtnych makaronów, mój wzrok przykuł makaron koloru... czarnego. 
Zaskoczona byłam, muszę przyznać.
Może zbyt mało świata widziałam? :)
Nic to!

Postanowiłam ową nowość zakupić i czym prędzej przyrządzić, bo jak sie okazuje, cztery dni na makaronie we Włoszech  zobowiązują.

Zapraszam!


Składniki:

250g czarnego makaronu
Kilka suszonych pomidorów
250g krewetek
100g kalmarów
Łyżeczka pasty z pomidorów z pistacjami
Sos pomidorowy

Przygotowanie:

1. Na patelni rozgrzewamy masło
2. Wrzucamy krewetki i kalmary i smażymy ok 5 minut
3. Dodajemy suszone pomidory mieszając
4. Po okolo 7 minutach dodajemy sos pomidorowy
5. Doprawiamy solą i pieprzem do smaku
6. W międzyczasie gotujemy makaron (10 minut)

Kiedy makaron jest już gotowy, dodajemy łyżeczkę pasty z pomidorów i pistacji.








*Czarny makaron zawdzięcza swój kolor atramentowi z kałamarnicy.

Smacznego!

M. 

No comments: