Poranni. Nietypowi.

Pogoda, jak pewnie wszyscy już wiedzą ostatnio nam się popsuła.
Google mówi mi, że poranek tylko z dziesięcioprocentową szansą na deszcz, więc postanawiam dać sobie, krótko mówiąc na luz i pospać kapkę dłużej.
Ale, że budziki to z natury paskudne przedmioty i dają się przestawiać z minuty na minutę, nie pozostaje mi nic innego, jak ucinać sobie kilkuminutowe drzemki. Z dziesięć kilkuminutowych drzemek.
Mówiąc po ludzku - zaspałam i nie miałam innej możliwości jak tylko zadzwonić po taksówkę.
Ale dzisiaj wyjątkowo w jakimś super humorze nie byłam więc postanowiłam - niech się dzieje, co chce, niech myślą, że o, taka ze mnie niegrzeczna kobieta, ale rozmawiać nie będę. I już!
Przed poranną kawą, po budziku i ubieraniu się w pośpiechu, nie mam ochoty na gadkę, szmatkę pod tytułem: 'Ładną mamy jesień tego lata.'
Pan taksówkarz zdawał się nie być zainteresowany rozmową, co było mi na rękę. Do czasu.
Zaczęło się od pytania, czy chce jechać tą, czy tamtą drogą. Znaczenia to nie miało dla mnie żadnego, więc coś tam tylko odburknęłam, uśmiechając się kwaśno i wyraźnie dając do zrozumienia, że to powinno być pierwsze i ostatnie pytanie.
A potem będzie już tylko grzeczne: 'Do widzenia.'

Ja swoje, taksówkarz swoje.

Na szczęście.

Po krótkich pytaniach, gdzie pracuję i jak długo, zaczęłam sama pytania zadawać i to wcale nie z przymusu, ale ze zwykłej, ludzkiej ciekawości.
Okazało się, ze taksówkarz jest byłym policjantem, który przez bitych trzydzieści lat wsiadał każdego dnia w pociąg i dojeżdżał do Londynu. Kochał swoją pracę, bo każdy dzień był inny.
Kiedy w końcu przeszedł na emeryturę, przyzwyczajony do porannego wstawania, zdecydował, że zostanie taksówkarzem.

Kto mu zabroni?

'Na wakacje' - mówi - 'wyjeżdżam do różnych, dziwnych i nietypowych miejsc. Nie lubię wszystkich tych turystycznych destynacji z katalogów i plaży pełnych ludzi.'
'Dlatego ostatnio' - kontynuuje -  'wybrałem się, wyobraź sobie do...Polski. Inny kraj. W Europie, ja wiem, ale taki inny. Inna kultura i ludzie. I w ogóle, wszyscy tam piją wódkę! Ale dobrą ją mają.'

Dobrego dnia, 'nietypowi' (bo polscy) czytelnicy :)

M.


3 comments:

Pani Dżi said...

Dobra wódka - DOBRE!! I wszyscy ja pija ;)
a Polska to faktycznie taki kraj w Europie (jeszcze)

- nietypowa :)

Pani Dżi said...

a swoja droga, jako reprezentantka tego "innego" kraju.. ciekawa jestem czy pan były policjant - obecnie taksówkarz zamierza odwiedzić nas "innych" w naszym "innym" kraju raz jeszcze :)
zapytałaś??

Magdalena Gasztych said...

Najprawdopodobniej przyjedzie jeszcze nie raz.
Ale nie na wódkę :)

Pozdrawiam,

M.